sobota, czerwca 07, 2008

Pojawił się znikąd, zaintrygował wszystkich

Nie zapamiętasz go od razu, zwrócisz jednak na niego uwagę.
Po pewnym czasie będzie flashback.
I wrócisz, aby dowiedzieć się o nim więcej.
Aby poznać jego najnowsze przygody.
Zgłębić jego trudny los, jaki wiódł, przed wykupieniem z niewoli.
Aby po prostu się pośmiać i posłuchać jego żartów.


Szanowne Panie, Szanowni Panowie,
OTO KOT

BELMONDO




Więcej historii o Belmondo, szukaj na betko - ordinary guy

Niesamowite na dziś

Taki stary a taki czad, szok. Nie widziałem, pojechane na maxa.

PROPER OFFICE VOL. 2

- Look at it. How am I suppose to run this thing from that? We'll need a proper office. I want a new one, Tommy. You're going to buy it for me.
- Why me?
- Well, you know about caravans.
- How's that?
- You spent a summer in one, which means you know more than me. And I don't want to have my pants pulled down over the price.
- What's wrong with this one?
- Oh, nothing, Tommy. It's tiptop. I'm just not sure about the colour.

Pierwsze biuro inicjatyw gospodarczych zostało popełnione wspólnie z Adasiem w Krakowie, na Lea, w biurowcu u kolesia. Szkoda ze nie mamy zdjec z tamtych klimatów.

Teraz to drugi proper office, ale w zupełnie oldschoolowym miejscu. Stalowa konstrukcja, stojąc w rogu biura przy oknach (biuro jest narożne, więc prawie jak w samolocie) ma sie wrazenie ze wszystko zaraz sie urwie (budynek miał przegląd w zeszłym roku, więc nie ma się o co bać - uspokajał koleżka który to pokazywał Arturowi), ale naprawdę, jak przejeżdża tram to wszystko drży, bo to budynek mocno stalowy.

W każdym razie wrażenia niesamowite, wczoraj wieczorem skręcaliśmy meble i ustawiła się policja z radarem, na wprost nam i kibicowaliśmy kolesiom, żeby zdążyli na żółtym bo wtedy się nie zwalniało i łapali :) :) :)

Dalsze relacje na pewno będą. Bo dopiero się urządzamy.







środa, czerwca 04, 2008

Niesamowite na dzis

Obydwa - koniecznie do konca.
Smiesze i rozczulajace.
Sie dobrze bawili, a tamci im dokopali.





I dodatkowo kawal:
Sklep, mega kolejka, goraco, jakis dzieciak marudzi mocno juz poddenerwowanej mamusi:
- Mamo, mamo ja chce pic.
- Zaraz dziecko
Dzieciak chwile sie kreci ale zaraz mocno zdenerwowany ciagnie Mame za rekaw
- Mamo, mamo ja chce jesc
- Zaraz dziecko uspokoj sie

Na to wtraca sie stojacy za nimi w kolejce jegomosc i przemadrzalym glosem doradza mamusi:
- Pani mu kupi arbuza, to sie naje i napije
Mama wbila w jegomoscia mocno wkurwiony wzrok, zbiera sie na cieta riposte i nagle wypala
- Pan se zwali konia nogami, to sobie Pan poruchasz i potanczysz.

hehehehehhehehe, to cos w stylu wyjka ryska mistrza cietej riposty

wtorek, maja 20, 2008

2001 - powrót do przeszłości

Tak właśnie jakoś wyszperałem zupełnie stare materiały, który powstały w pewnym mieszkaniu w Krakowie na Os. Wincentego Turka.
Mieszkaliśmy wtedy z Danielem (Lord Khan) jego kolegą Markiem (? nie pamiętam) który był wysoko klasyfikowanym Kick Boxerem, to były równiez czasy spędzone z SoundForge, Daniel był mocno zafascynowany HipHopem, udało mi się cudem zripować jego jeden z tracków, niestety płyta była dość mocno porysowana, dlatego brzmi to dość słabo...

Ale warto sobie przypomnieć te chwile.







Z płytki NetNight - słynny wstęp :) [pobierz]

Z demka LordKhan [pobierz]

Rymy MadMeda w oprawie muzycznej [pobierz] Uwaga, dość wulgarne :)

Love And Hate On The Beach

Garść muzycznych wspomnień z ostatnich tygodni.......




Secik do pobrania ze strony www.m-mike.eu

piątek, maja 02, 2008

Nie wierzę

Nie chcę żeby to była prawda. Gdzie ja żyję?